poniedziałek, 20 marca 2017

162. Rupi Kaur - Milk and Honey


Poezja nigdy nie była mi obca. Już od dzieciństwa uwielbiałam wiersze - to one przemawiały do mnie bardziej niż zwykłe bajki, za którymi szalała reszta przyjaciół z podwórka. Chodząc do szkoły, uwielbiałam lekcje języka polskiego właśnie te, na których omawialiśmy wiersze. Choć nie zawsze zgadzałam się z koncepcją nauczyciela, to nie bałam się mówić tego, co uważałam, że miał na myśli autor. Do utworów Rilkego czy Baczyńskiego potrafiłam wracać codziennie, a sama chętnie sporo pisałam. Gdy więc na rynku zagranicznym pojawił się tomik Milk and Honey, w dodatku tak cudownie wydany, wiedziałam że niedługo sama po niego chwycę.

Milk and Honey podzielony został na cztery części: the hurting, the lovingthe breaking i the healing. Całość dla mnie połączona została kończącym krótkim listem autorki do czytelników.

Czytałam wiele opinii o tym tomiku przed jego przeczytaniem, a także po tym, jak już go przeczytałam. Niemal w każdej z nich spotkałam się ze zdaniem, że Milk and Honey adresowane jest przede wszystkim do kobiet. Ja tak nie twierdzę. Uważam wręcz, że dzieło to powinien przeczytać każdy bez wyjątku. Są w nim opisane co prawda uczucia kobiety - straszne, kontrowersyjne, wzruszające i prawdziwe. Ale to właśnie powinien poznać każdy. By się utożsamić z niektórymi lub większością z tych wierszy, a także by zrozumieć drugą jednostkę, bliźniego, przyjaciela, partnera. Według mnie Milk and Honey skierowane jest do każdego w tym świecie bez względu na płeć, wiek (no może nie dla dzieci),rasę, czy miejsce zamieszkania.

Nie da się ukryć, że wiersze składające się na ten tomik poezji z reguły są krótkie i proste. Myślę, że taki właśnie był zamysł Rupi Kaur. Stworzyła coś, co nie będzie trudne w odbiorze, ale co jednocześnie opisze i wręcz dosadnie przedstawi jej uczucia. To właśnie przez to niektóre z nich wyszły wręcz kontrowersyjnie, choć dzięki temu prawdziwie.

Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła uwagi na sposób w jaki wydane jest Milk and Honey. Rysunki doskonale odzwierciedlają prostotę i dosadność wierszy. Zawsze podziwiałam prace, który potrafiły obronić się samą prostą kreską i tutaj tak jest. Wystarczy kilka kresek by powstał majstersztyk, który idealnie dopasowuje się do treści Milk and Honey.

Mimo polskiej premiery, sama przeczytałam Milk and Honey w oryginale i uważam, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Wielokrotnie próbowałam ten sam wiersz ułożyć sobie w głowie po polsku, jednak dla mnie to po prostu nie brzmiało. Nie zrozumcie mnie źle. Polski jest dla mnie pięknym językiem. Sporo treści będzie brzmieć tutaj dobrze myślę, że w każdym języku, ale nie oszukujmy się - wiele z tych wierszy napisanych zostało tak, że tylko po angielsku będą one i brzmiały, i zwyczajnie wyglądały dobrze, a po polsku będą po prostu śmieszne. Niemniej ciekawa jestem jak wyszło Mleko i Miód, aczkolwiek wątpię bym chwyciła za ten tomik po polsku w najbliższej przyszłości.

Jak wyżej pisałam, Milk and Honey powinien przeczytać każdy. I właśnie dlatego Wam go polecam. Fenomen ten książki jeszcze zanim trafiła na polski rynek nie jest tutaj bezzasadny. Zdaję sobie sprawę, że z początku możecie się dziwić, jak takie proste słowa mogły się stać tak popularne. Przez około pięćdziesiąt procent książki myślałam tak samo i zastanawiałam się, skąd wziął sie ten szał na twórczość Rupi Kaur. Brnęłam dalej, bo czułam, że coś w tym musi być. Przeczytałam list, który kończy Milk and Honey i wtedy dotarło do mnie, dlaczego. Uwierzcie mi - ten tomik w mniejszym lub większym stopniu jest o każdym z nas. Przeczytajcie, a zakochacie się w nim.


Rupi Kaur, Milk and Honey, Simon + Schuster Inc., 2014, s. 204.

Źródło zdjęć: tumblr.com

2 komentarze:

  1. Ostatnio rzeczywiście na ten tomik jest istny szał i wszędzie można go dostrzec. Jestem bardzo ciekawa tego tomiku i mam nadzieję, że będę mogła na własnej skórze dać się słowu pisanemu oczarować.

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję Wam za każdy zostawiony komentarz. Wskazówki czy rady, swoja własna opinia, a może kilka uwag? Wszystko jest do przyjęcia!